|
Europejska kultura posiada przebogatą
sferę symboliki. Niebagatelne miejsce zajmuje w niej łabędź. Ptak
ten intrygował ludzi każdej epoki, zaprzątając uwagę
prostaczków1
i wizjonerów2.
Tak jak podstawy kultury europejskiej należy widzieć w antyku, tak
samo w nim trzeba szukać początku znaczenia łabędzia jako
symbolu. Zawierał on w sobie specyficzny melanż, łączący
pojęcia: śmierci, życia, miłosnego aktu, hermafrodytyzmu, boskiej
mocy i wreszcie nieśmiertelności. Penetrując znaczenia tego
symbolu, podążamy po zamkniętym obiegu, w którym trudno
wyznaczyć odrębne odcinki. Wymienione wyżej znaczenia
nierozerwalnie łączą się ze sobą. Spróbujmy jednak
przebyć tę drogę.
Na
początku należy zapytać o to, z jakimi łabędziami mogli mieć
styczność Pelazgowie, a potem Grecy i Rzymianie. Prawdopodobnie
gatunkiem spotykanym przez nich najczęściej był łabędź niemy
(cygnus olor). Dziś ptak ten podejmuje niekiedy dalekie wędrówki,
lecąc z europejskich i azjatyckich legowisk aż do północnej
Afryki3.
Zapewne podróżował tak też i w starożytności, przebywając
czasowo w świecie greckim. Łabędź krzykliwy, żyjący dziś w
Skandynawii4
nie był raczej spotykany przez starożytnych. Być może wieści o
nim docierały na teren basenu Morza Śródziemnego,
przenoszone przez wędrowców5.
Prawdopodobnie informacje na temat tych dwóch gatunków
zlały się ze sobą, wytwarzając mylne pojęcie „łabędziego
śpiewu”. Będzie ono istotne dla naszych dalszych rozważań.
Mitologia grecka zna pięciu mężczyzn o
imieniu 6
(gr. łabędź). Ich postacie łączy ze sobą tanatologiczny
kontekst. Jednocześnie śmierć stanowi w większości przypadków
początek życia. Jeden z mężczyzn został zabity z polecenia
Apollona, gdyż napadał na pielgrzymów zmierzających do
Delf7.
Drugim zaopiekował się łabędź, ratując porzucone niemowlę,
którym był ów ,
od niechybnej śmierci8.
Trzeci został zabity przez Achillesa9.
Jednak ulitował się nad nim Posejdon i przywrócił mu życie,
zmieniając go jednocześnie w łabędzia10.
Czwarty został zmieniony w łabędzia przez Dzeusa, gdy opłakiwał
śmierć swego przyjaciela, Featona11.
Piąty popełnił samobójstwo, a zaraz po nim zabiła się
jego matka12.
Powodowany litością Apollon, wskrzesił obydwoje pod postacią
łabędzi13.
Łabędź jawi się więc jako istota pokonująca śmierć. Aby
jednak można było mówić o triumfie życia, musiał nastąpić
zgon. Paradoksalne? Tylko pozornie.
W świecie przyrody tylko dzielące się
nieustannie bakterie zyskują w ten sposób jednostkową
„nieśmiertelność”14.
Organizmy, rozmnażające się drogą płciową, zostały przez
naturę skazane na starzenie się i w konsekwencji śmierć15.
W odróżnieniu od kopiującej się nieustannie bakterii,
potomek, powstały w skutek aktu płciowego, jest nową istotą. Akt
płciowy, będący warunkiem śmierci rodziców, jest też
gwarancją powstania nowego życia – potomstwa16.
Widzimy więc, iż z jednej strony aktu płciowego znajduje się
śmierć a z drugiej nowe życie17.
Nie powstałoby ono, gdyby nie fakt zaistnienia aktu płciowego, a
więc i śmierci. Akt płciowy jest więc w
pewnym sensie zwieńczeniem życia – jego ostatecznym przejawem18.
„Mógłbym bez żalu, niewiasto
równa boginiom,
Łoża z tobą zaznawszy, w
głębiny zstąpić Hadesu19”
-wyznaje
Afrodycie, przebranej za śmiertelniczkę, oczarowany nią Anchizes.
Endymion, martwy za dnia, ożywa nocą, by uprawiać miłość z
Selene20.
O świcie jednak umiera ponownie. Także w kulturze Rzymu miłość
cielesna łączyła się ze śmiercią. W życie Lukrecji i Tarpei
wdarła się seksualna namiętność, za co obie zapłaciły życiem21.
Zarówno u Rzymian, jak u Greków uczucie to łączone
było z łabędziem.
„Spiesz się... Cudną,
śnieżną szyję otocz miłośnie ramiony22”
-zwraca
się Owidiusz do czytelnika. Dalej zaś pisze:
„Jeśli boski blask miłości
mają twoje śnieżne uda,
Jeżeli czarują oczy twej
łabędziej szyjki cuda,
(...)23”.
Pod
koniec „Sztuki kochania” czytamy:
„Skończyłem moją opowieść.
Niech wam pożyteczna będzie
Pora już z mego rydwanu
Wyprzęgać białe
łabędzie...24”
Rzymska mozaika z Cypru z III w. p.n.e.
przedstawia roznegliżowaną Ledę25,
która wabi znajdującego się obok łabędzia, ukazując mu
pośladki oraz trącając jego dziób zwiewną, trzymaną w
dłoni szatą26.
Grecki krater z 420 – 410 r. p.n.e. przedstawia kąpiącą się
kobietę, zaskoczoną przez Satyrów27.
Całemu zajściu przygląda się para łabędzi28.
Seksualny charakter tej sceny jest oczywisty. Zarówno seks
jak i śmierć łączą w sobie słowa Klitemnestry na temat martwych
kochanków - Agamemnona i Kasandry:
„(...)
Kary należnej nie uszły ich czyny:
Bo oto z niego trup – a ona łabędź,
Ostatnią piosenkę zawiódłszy
przedśmiertną
Leży przy lubym, a ja nad ich łożem
Miłości – szczytu rozkoszy
dochodzę29”.
Znaczenie „łabędziego śpiewu”
bliskie jest orgazmowi, traktowanemu jako ostateczne, przedśmiertne
spełnienie, uzyskane dzięki zespoleniu się mężczyzny i kobiety.
Połączeni w akcie miłosnym, przeżywając orgazm, przez
chwilę równi stają się boskim istotom, zyskując ich moc30.
W mitach z różnych stron świata często odnajdujemy
wątek boskich i hermafrodytycznych istot31.
Bóg starotestamentowy nie posiada płci32.
Jest więc hermafrodytą33.
Hermafrodytą jest egipski Atum34.
Jego imię posiadało też żeńską wersję „Atumet”35.
W kulturze minojskiej żeńskie odpowiedniki posiadają: Djeus (gr.
Dzeus) – Diwia, Poseidaon (gr. Posejdon) Posidaia36.
Identyczną z minojską, żeńską wersję Dzeusa znali też
Achajowie37.
Również Germanie znali męskiego Freya i jego żeński
odpowiednik Freyję38.
Wszystkie te przykłady świadczą o pierwotnym hermafrodytycznym
charakterze bóstw. Posiadały one na co dzień moce,
dostępne dla ludzi tylko podczas (powiązanego ze śmiercią)
orgazmu. Jedną z nich była umiejętność wieszczenia. Świadectwem
tego jest mit mówiący o wieszczku Tejrezjaszu, zamienionym
przez Dzeusa i Herę w kobietę39.
U łabędzi nie istnieje dymorfizm płciowy, jeśli chodzi o
upierzenie40.
Laikowi trudno rozpoznać ich płeć. Prawdopodobnie starożytni nie
mogli oprzeć się wrażeniu, iż ptaki te są hermafrodytami41.
Posiadają więc zdolność wieszczenia. Być może seksualny
wątek znaczenia symbolu łabędzia wpłynął na to, iż łabędzie
wieszczyły najczęściej tylko w obliczu swojej śmierci, dając
temu wyraz łabędzim śpiewem. Ezop przytacza niemego łabędzia,
którego kupiec nabył ze względu na powszechne mniemanie o
pięknym śpiewie tych ptaków. Gdy łabędź milczał, note48anc">48.
(...) widział też łabędzia, który dla odmiany postanowił
wybrać życie człowieka, a inne muzykalne zwierzęta tak samo49”.
W starożytności istniało
przeświadczenie iż dusze poetów – śpiewaków,
wstępują po ich śmierci w ciała łabędzi50.
Mitologia przypisuje łabędzie Apollonowi, bogowi muzyki.
„Febie, ciebie i łabędź
opiewa, łopocząc skrzydłami,
Który przechadza się brzegiem pełnego
wirów Peneju.
Ciebie także i pieśniarz mający dźwięczną
formingę
Miłym głosem opiewa na wstępie i
na końcu swej pieśni51”.
Bóg
ten narodził się (wraz z siostrą Artemidą) na wyspie Delos. Był
synem Latony i Dzeusa52.
Zaraz po narodzinach, nad wyspą łabędzie zatoczyły w powietrzu
siedem kręgów53.
Następnie Apollon zaprzągł je do swego rydwanu i poleciał na
północ54,
do kraju Hyperborejczyków55.
Potem udał się do Delf, gdzie zabiwszy Pytona, otrzymał od Matki
Ziemi dar wieszczenia56.
Relacja między Apollonem, a Pytią posiada charakter seksualny.
Możemy bowiem postrzegać Pytię jako nieuświadomioną (co do
przyszłości) dziewicę, z którą Apollon łączy się,
zapładniając ją57.
Efektem zapłodnienia jest wizja przyszłości58.
Taką wizją obdarzył też Apollon łabędzie.
Historia narodzin Apollona wiąże się
w pewien sposób z mitem o Ledzie i Dzeusie. Matka Apollona -
Latona, nazywana była również Leto lub Lat59.
Imiona te pokrewne są kupiec
postanowił go zjeść.
„Ten z początku nie odzywał się,
ale gdy spostrzegł, że grozi mu śmierć, zaczął opłakiwać swój
los [śpiewem]42.”
Tak
samo zareagował inny, opisywany przez Ezopa, łabędź, gdy groziła
mu śmierć :
„Schwytany łabędź zaśpiewał pieśń
żałobną (...)43.”
Spójrzmy,
co o wieszczących łabędziach w pisze w Fedonie Platon:
„Widać (...), że wieszczego daru nie
mam nawet tyle, co łabędzie. One, kiedy widzą, że im umierać
trzeba, śpiewają podobnie jak i przedtem; ale wtedy przede
wszystkim i najwięcej śpiewają; z radości, że mają odejść do
boga, któremu przecież służą44.”
„A ludzie, ponieważ się sami śmierci boją, roznoszą fałszywe
wieści o łabędziach. I mówią, że one płaczą, że one
z bólu śpiewają przed śmiercią, a nie liczą się
ludzie z tym, że żaden ptak nie śpiewa,(...) gdy cierpi i umiera.
(...) Myślę, że to ptaki Apollona, więc mają wieszczy dar i z
góry wiedzą, jak tam dobrze w Hadesie (...).45”
Podobnie o wieszczeniu łabędzi pisze
Cyceron w „Rozmowach tuskulańskich”. Przytacza słowa
Sokratesa:
„(...) wszyscy dobrzy i mądrzy ludzie
powinni postępować jak łabędzie, nie bez powodu poświęcone
Apollonowi, bowiem zda się, iż obdarzył je przeczuciem rzeczy
przyszłych (...).46”
Cyceron
do łabędziego śpiewu przyrównał również
przedśmiertną mowę Licyniusza Krassusa:
„Ta mowa była, iż tak rzekę,
śpiewem łabędzim (...).47”
Łabędzi śpiew może też być znamieniem
wspomnianego wyżej triumfu nad śmiercią, a więc
nieśmiertelności. Platon w „Państwie” przytacza relację
świadka, który w cudowny sposób wrócił z
zaświatów. Powiada on iż:
„(...) widział duszę Orfeusza, jak
wybierała żywot łabędzia przez odrazę do płci żeńskiej. (...)
Orfeusz poniósł śmierć z ręki kobiety, więc nie chciał
przychodzić przez ciało kobiety60.
Lada może oznaczać tyle samo, co Leda61.
Leda zaś odbyła stosunek seksualny z Dzeusem, ukrywającym się pod
postacią łabędzia62.
To tylko jedna z wersji mitu, najbardziej jednak popularna i
najważniejsza dla naszych rozważań. W efekcie owego aktu narodzili
się Dioskurowie i Helena63.
Ich ojciec zaś zamieścił na niebie gwiazdozbiór
łabędzia64.
Zestawienie tych dwu mitów pokazuje nam, że ojcem Apollona,
będącego panem łabędzi, jest Dzeus pod postacią łabędzia.
W
przytaczanych powyżej przykładach łabędzie i ich śpiew zawsze
występują w kontekście seksu i śmierci, a także
boskiej - hermafrodytycznej mocy, której przejawem jest
wieszczenie. Praca ta jest zaledwie sygnałem, informującym o
istnieniu takiego problemu badawczego. Wymaga on zgłębienia przez
specjalistów, którzy zajmują się kulturą antyku.
Niezbędne jest także o wiele bardziej gruntowne oparcie o źródła.
Źródła
Aeschylus,
Agamemnon. Tragedya Esychylosa, przekł. Z. Węclewski, Poznań
1856.
Bajki
ezopowe, przekł. M. Golias, Ossolineum 1961.
Hymny
homeryckie, przekł. W Appel, Toruń 2001.
Marek Tuliusz
Cyceron, Pisma filozoficzne, t. 3, przekł. W. Kornatowski, J.
Śmigaj, Warszawa 1961.
Marek Tuliusz
Cyceron, Dzieła zebrane, t. 6, tłum. E. Rykaczewski, Kórnik
1873.
Owidiusz,
Sztuka kochania, przekł. J. Ejsmond, Warszawa 1922.
Platon,
Fedon, przekł. R. Legutko, Kraków 1995.
Platon,
Państwo, przekł. W. Witwicki, Kety 1997.
Opracowania
D. Chyła,
Kult Ateny Partenos w starożytnej Grecji, Bydgoszcz 2004.
J.
E. Cirlot, Słownik symboli, Kraków 2000.
Apteka
„Pod Łabędziem”150 lat, red. A. Drygas, Bydgoszcz 2003.
R.
Graves, Mity greckie, Warszawa 1974.
P. Grimal,
Miłość w starożytnym Rzymie, Warszawa 2005.
P.
Grimal, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Ossolineum
1990
P. Lombardii,
Filozof i czarownica. Rozum i świat magiczny, Warszawa 2004.
P. Lorie,
Przesądy, Warszawa 1993.
K.
Myśliwiec, Eros nad Nilem, Warszawa 1998.
G.
Neret, Erotica Universalis, Koln 1994.
E. Papuci –
Władyka, Sztuka starożytnej Grecji, Kraków 2001.
J.
Ruffie, Seks i śmierć, Warszawa 1997.
G. Thomson,
Egea prehistoryczna, Warszawa 1958.
Wielka
Encyklopedia przyrody, red. B. Zasieczna, Warszawa 1999.
T.
Zieliński, Starożytność bajeczna, Katowice 2005.
1
P. Lorie, Przesądy, Warszawa 1993, s. 141.
2
J. E. Cirlot, Słownik symboli, Kraków 2000, s. 239.
3
Wielka Encyklopedia przyrody, red. B. Zasieczna, Warszawa
1999, s. 96.
5
Niestety na obecnym etapie badań autor snuć może jedynie
przypuszczenia. Zagadnienie to wymaga osobnych i wnikliwych badań.
6
P. Grimal, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej,
Ossolineum 1990, s. 196.
14
J. Ruffie, Seks i śmierć, Warszawa 1997, s. 7.
17
P. Grimal, Miłość w starożytnym Rzymie, Warszawa 2005, s.
137 i 242. Autor przytacza w tej pracy przykłady kultów
Wenus i Izydy, obiecujących triumf nad śmiercią poprzez miłość
cielesną, dającą potomstwo.
18
Możemy też rozumieć inicjację seksualną jako śmierć dziecka,
a narodziny jednostki dorosłej. (G. Thomson, Egea
prehistoryczna, Warszawa 1958, s. 28. ) Potwierdzałoby to
powyższe stwierdzenie, iż triumf nad śmiercią zależny jest od
faktu jej zaistnienia.
19
Hymny homeryckie, Hymn do Afrodyty V 153 – 154.
20
Hymny homeryckie, przekł. W. Appel, Toruń 2001, s. 300.
21
Grimal, Miłość, op. cit., s 34.
22
Owidiusz, Sztuka kochania II, XV.
23
Owidiusz, Sztuka kochania III, XXXI.
24
Owidiusz, Sztuka kochania III, XXXIV.
25
Mit o Ledzie zostanie rozpatrzony w dalszej części pracy.
26
G. Neret, Erotica Universalis, Koln 1994, s. 55.
27
E. Papuci – Władyka, Sztuka starożytnej Grecji, Kraków
2001, s. 268.
29
Ajschylos, Agamemnon 15.
30
Ruffie, op. cit., s. 186.
34
K. Myśliwiec, Eros nad Nilem, Warszawa 1998, s. 22.
36
D. Chyła, Kult Ateny Partenos w starożytnej Grecji,
Bydgoszcz 2004, s. 20.
38
Religie Bliskiego Wschodu i dawnej Europy, red. J. Keller,
Warszawa 1981, s. 230.
39
J. Niżkiewicz, Tajemnice dawnej medycyny, Gdańsk 2003, s.
150.
40
Wielka Encyklopedia przyrody, op. cit., s. 96.
41
Ponadto dwojako mogła być postrzegana łabędzia szyja. Z jednej
strony jako przejaw delikatnej kobiecości, a z drugiej jako
falliczna manifestacja. W. Kopaliński, Słownik symboli,
Warszawa 1990, s. 209.
44
Chodzi tu o Apollona, o którym będzie jeszcze mowa (przyp.
autora).
45
Platon, Fedon 84 E, 84 B.
46
Cyceron, Rozmowy tuskulańskie I 30.
47
Cyceron, O mówcy III, II.
48
Ta mizoginia ma jednak podłoże jak najbardziej heteroseksualne.
50
Apteka „Pod Łabędziem”150 lat, red. A. Drygas,
Bydgoszcz 2003, s. 102.
51
Hymny homeryckie, Hymn do Apollona H XXI 1-4.
52
Grimal, Słownik, op. cit. , s. 34.
54
Czyli tam skąd prawdopodobnie przybywały do Grecji łabędzie.
55
Grimal, Słownik, op. cit., s 34.
56
T. Zieliński, Starożytność bajeczna, Katowice 2005, s.
19.
57
P. Lombardii, Filozof i czarownica. Rozum i świat magiczny,
Warszawa 2004, s. 148.
59
R. Graves, Mity greckie, Warszawa 1974, s. 198.
61
Thomson, op. cit., s. 469.
62
Graves, op. cit., s. 198.
|